DOM NA PIASKU...

CZAD - JEDNA SZANSA

LODOWISKA

KAMPANIA MSWiA

Czyszczenie i kontrola !

SZERSZENIE, OSY...

STRATEGIA ROZWOJU

Artykuły

Dom który ma być oazą bezpieczeństwa często jest pułapką.

Sezon grzewczy w pełni. Kończy się styczeń więc trudno się dziwić, w końcu mamy kalendarzową zimę. Analizując początek roku 2018 można śmiało zadać krótkie pytanie, dlaczego? Dlaczego apele i ostrzeżenia wystosowane do mieszkańców powiatu krotoszyńskiego nie przynoszą skutku. Dlaczego ryzykujemy utratą życia, zdrowia bądź mienia. Dlaczego wyciągamy rękę do nieszczęśliwej karty losu. Tlenek węgla, pożar sadzy, pożar sadzy, tlenek węgla...

Corocznie zmagamy się z plagą pożarów zlokalizowanych w przewodzie kominowym. Niestety ta liczba z każdym rokiem wzrasta. Dajmy na przykład rok 2017. Odnotowaliśmy ponad 50 interwencji w których paliła się sadza w kominie. Każdy wyjazd niesie ze sobą szereg zagrożeń. Przeważnie docieramy na czas lecz los jest przewrotny, jeśli kiedyś nie zdążymy..? Można w nieskończoność wskazywać przykłady w których doszło do pęknięcia przewodu dymowego, w innym przypadku w pomieszczeniach mieszkalnych wykryto śmiercionośny gaz jakim jest tlenek węgla, który czyha na swoje ofiary, w innych przypadkach pożar opuścił komin trawiąc cały budynek bądź jego fragment. Przykład goni przykład. Scenariuszy jest wiele, lecz przyczyna zawsze ta sama. Przeważnie chodzi o nieprawidłową eksploatacje przewodów kominowych. Brzmi fachowo, a to zwykła dbałość o przewody kominowe. Te kilkanaście złotych wydane na człowieka, który specjalnym sprzętem usunie nadmiar sadzy z komina to niejednokrotnie inwestycja bezcenna. Bo czy można wycenić życie ludzkie, czy można wycenić zdrowie? Myślę, że nie....


Idąc dalej warto pochylić się nad trochę innym gatunkiem zdarzeń charakterystycznych w okresie zimowym. Zdarzeń jeszcze groźniejszych, bo niewidocznych. Mowa o tlenku węgla. Każdego roku obywatelom wbija się do głowy jaki czad jest niebezpieczny. Niestety z roku na rok ofiar, które walkę z czadem przegrały przybywa. Z dumą możemy stwierdzić, że rozdane w czasie przygotowań do okresu grzewczego czujki uratowały niejedno życie. Lecz nadal jest ich za mało, by każdorazowo wspomnianą walkę z czadem wygrać.


Apelujemy po raz kolejny. My strażacy, którzy na co dzień walczymy z przeciwnościami losu. Zróbcie wszystko żeby, Wasze życie nie zależało od przypadku. Zróbcie wszystko, żeby urządzenia grzewcze przez Was eksploatowane były bezpieczne. Zróbcie co w Waszej mocy, żeby przewody dymowe i wentylacyjne były drożne. Nie dla Nas... Dla siebie, bo los jest w Waszych rękach.

To my przede wszystkim mamy wpływ na bezpieczeństwo eksploatacji. To my pilnujemy przeglądów okresowych i rocznych, to my zakupujemy opał, to my dbamy o porządek w pomieszczeniach gdzie znajduje się kocioł grzewczy, to my podejmujemy decyzję o instalacji czujnika dymu i tlenku węgla, to wreszcie my podsumujemy swoje działania w przypadku gdy los nas niemile doświadczy. A wiec czy warto ryzykować? Podsumowując należy kolejny raz  poprosić. Instalujcie czujki, dbajcie o przewody kominowe, serwisujcie gazowe urządzenia. Nie dajmy się zabić we własnym domu!!! Niech to będzie twierdza nie do zdobycia.


Jeśli ten artykuł uratuje chodź jedno istnienie, będzie to znak, że idziemy w dobrym kierunku.

Opracowanie: asp. Mateusz Dymarski

 

20180118 1

Our website is protected by DMC Firewall!